wtorek, 21 maja 2013

Strukturalnie...


W ciepełku majowego weekendu przygnało mnie w bardzo ciekawe miejsce, urzekły mnie ogromne konstrukcje; piękne, proste a zarazem czysto techniczne rozwiązania...moje skojarzenia to zielone ukwiały, które najlepiej sprawdziłyby się na bluzce, zatem zazieleniło się ale nie na łące ani nie w parku ... no właśnie, skąd pochodzą te zdjęcia?...macie ochotę na zagadkę?...piszcie jestem ciekawa waszych odpowiedzi... 


... zakichana i można by rzec zasmarkana, bo tak już jest z alergikiem w maju... nie można było sobie odmówić wizyty, w najbardziej zielonym miejscu, mnóstwo gatunków, które z miłą chęcią widziałabym w swoim ogródku, niestety jest tam ciemno przez ogromny kasztanowiec, który chroni przed słońcem...no i ma to swoje skutki - nie wszystko chce rosnąć w cieniu...a taki śliczniutki kawałek suchego drewna też znalazłby swoje miejsce... jako piękny stolik na kawusię... co wy na to?




...wybuchło wszystko milionem kwiatów, do wyboru i koloru, nie wiadomo co piękniejsze?... dla mnie tego roku poszukiwane będą hortensje...wszelkiej maści, kwiatki są cudne bez względu na rozmiar i kolor... i w moich warunkach cienistego ogrodu też się przydadzą...co wiecie o hortensjach, które nadają się do cienia? Będę wdzięczna za wasze doświadczenia z hortensjami!



Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny:)

czwartek, 2 maja 2013

Majowa odsłona....


... czy to już maj?... na razie deszczowo, ale aż przyjemnie popatrzeć jak wszystko się zazieleniło...mimo chlapy, jak okiem sięgnąć wszyscy moi sąsiedzi zabrali się za porządki na balkonach, sadzą kwiaty, porządkują swoje rabaty, chyba najwyższy czas się tym zarazić ... chociaż jak zwykle jest mi trudno się oderwać od maszyny... zawsze jest coś nowego do sprucia, zszycia itp... po pewnych perypetiach sprzętowych ( laptop zastrajkował, aparat foto też zajęczał) czas na pokaz ukończonych realizacji krawieckich, a więc w majowej odsłonie na pierwszy rzut idzie sukienka... wzór z papavero. Sukienka idealna na majowy słoneczny spacer, przyznam że nie jest to pierwsza sukienka, którą udało mi się samodzielnie uszyć, na inne realizacje zapraszam tu i tutaj, ale tą udało mi się uszyć bez większych wpadek i trudności, zatem kto może zachęcam do spróbowania...





...materiał nie wymagał podszewki, pewnym wyzwaniem były zaszewki z przodu i obłożenia, jak je uszyć znalazłam tu .... Sukienka pięknie się układa i pasuje do czarnego żakietu, który od dawna mi "zawrócił w głowie", (projekt również z papavero) ...
Prace nad żakietem w stylu "szwedzkim", trwały nieco dłużej... najpierw krojenie, zszywanie poszczególnych elementów, ale to nie było tak trudne, jak szycie kołnierza... nieco się w tym pogubiłam i prace zaczęły się wydłużać, dużą pomocą okazała się wyczerpująca lekcja, bardzo utalentowanej moniki, dzięki której kołnierz to już nie taki straszny diabeł krawiecki. Zachciało mi się również podszewki, bo materiał był zbyt cienki, pomimo podklejeń... i o dziwo poszło jak po maśle, wyzwaniem były...niby proste do zrobienia... dziurki, niestety miałam chyba ciężki dzień i efekt nie jest taki jakbym chciała, no cóż w końcu to pierwszy żakiet, przy następnym poświęcę więcej czasu na krojenie, zapewne...





...


Dress -HAND MADE// Jacket -HAND MADE//
...

Jak zwykle jestem ciekawa waszych opinii, za które z góry dziękuję i pozdrawiam!
...As always, I'm curious of your opinion, for which thank you in advance and best regards!.



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...