środa, 31 lipca 2013

Lipiec gorący i pracowity a na koniec...


... a na koniec lipca kurs obrazkowy...torebka z wężowej ekoskórki, która zawróciła mi ostatnio w głowie, więc szyję z niej różności, w poprzednim poście też się, moim skromnym zdaniem dobrze prezentowała, w nieco innej formie torebkowej...



Wymiary torebki : 25cm x 15cm, zamykana na metalowy zamek, wewnątrz torebki piękna podszewka ze złotą nitką, która  podkreśla całość. Torebka świetnie się prezentuje do różnego rodzaju strojów...

Torebeczkę, z powodzeniem można uszyć  z innego rodzaju materiału, bowiem skórę i ekoskórkę szyje się nieco inaczej, o czym się przekonałam. Po pierwsze wykorzystałam do szycia zwykły papier śniadaniowy, dzięki czemu szwy się pięknie układają, bez niego był problem z przesuwaniem się "skórki" do przodu... i igła do dzianin ("złoty łepek")  pomogła, aby oczka po igle były delikatne.



Moja wersja dotyczy torebki z dwoma zamkami (jak zwykle lubię eksperymentować).
1) Na początek potrzebujemy kawałek materiału na torebkę (u mnie) wymiary 36cmx26cm (łącznie z zapasami na szwy) i taki sam wymiar na podszewkę, dodatkowo 2 zamki 14cm 
(oczywiście można 2 zastąpić 1 zamkiem)...
2). Dodatkowo przygotowujemy dwa kawałeczki o wym. 4cmx8cm, do zabezpieczenia zamków na końcach, w tym przypadku (ekoskóry- dalej będę używać pojęcia tkanina) nie używałam szpilek tylko specjalnych spinaczy. Podwijam pod spód kawałek tkaniny, z góry i dołu i przyszywam zawinięty kawałek do zamka na jego końcu (w przypadku skóry czy ekoskóry wcześniej zabezpieczam z dwóch stron papierem śniadaniowym), czynność powtarzam jw. na drugim zamku. Jeśli użyjemy jednego zamka to zabezpieczenia przyszywamy oczywiście na obu końcach jednego zamka.
3) Tkaninę układamy (prawną stroną) zewnętrzną stroną do siebie, na nią układamy przygotowane wcześniej zamki prawą stroną do prawej strony wcześniej ułożonego materiału, tak aby zamki zetknęły się ze sobą na środku, teraz przypinam szpilkami i powijam końcówki zamków z przodu ( może znacie inny sposób, aby ładniej wyglądało?)
i przyszywam, można od razu przypiąć podszewkę, ale ja zrobiłam to etapami, aby nic się nie ześlizgnęło i równo przyszyło.
4) Po przyszyciu zamków (odpowiednią stopką do wszywania zamków) czas na podszewkę, którą układam prawą stroną podszewki do prawej strony torebki z przyszytymi już zamkami.



5) Czynności 3 i 4 powtarzam z drugiej strony, w analogiczny sposób jak wyżej.
6) Po przyszyciu zamków i podszewki, układamy materiały tak, aby po jednej stronie były dwie części tkaniny (jedna na drugiej), na środku mamy przyszyte zamki do tkaniny i podszewki, a po drugiej stronie dwie części podszewki. Na środku gdzie jest zamek przymocowuję klips aby części równo się nałożyły, boki przypinam szpilkami zostawiając na jednym boku podszewki otwór...
7) ... ( który nie przeszywam) aby można było na koniec przez niego wywrócić przeszyte po bokach materiały na właściwą stronę.
8) Po wywróceniu tkaniny na prawą stronę, nadaję jej właściwy kształt, zszywam ręcznie otwór w podszewce.



Mam nadzieję, że kurs jest czytelny i przyda się, wszystkim szyjącym... dzielcie się swoimi uwagami i realizacjami ....

Na koniec kilka moich ostatnich "szyciowych" realizacji.
Pierwszą, typowo letnią bluzeczkę, uszyłam korzystając z wykrojów "ANNA Moda na szycie", model 31, miała być koronka i nawet się znalazła właściwie to upolowana kiedyś koronko-gumka, z której powstają piękne kwiatki na kartki, jeśli chodzi o nową propozycję "szyciowej" gazety z niecierpliwością czekam na kolejne...bo każdy model jest opisany bardzo dokładnie i szycie staje się świetną zabawą...



Druga realizacja to bluzeczka prosta w krojeniu i szyciu, wykorzystałam Burdę 5/2013 model 104B, polecam wszystkim, szybko się szyje i wydaje mi się, że efekt jest zupełnie inny przy użyciu różnych materiałów, druga bluzeczka z tego samego materiału powstała w tamtym roku, ale jakoś nie było okazji wcześniej ją pokazać. Szyję się nią równie prosto, materiał na szerokość przeszywa się nicią-gumką, na inne propozycje tą techniką zapraszam tu...




Pozdrawiam Wszystkich i zapraszam do komentowania :)

niedziela, 30 czerwca 2013

Wakacje czas zacząć...


Ostatnio niewiele czasu zostawało na blogowe życie, ale nadszedł w końcu ten upragniony wakacyjny moment, dla mnie okres na zaległości w twórczym działaniu, książkę i podróże. Na balkonie pojawiły się cudne i oczekiwane hortensje, upolowana piękna odmiana romance. Sporo ziółek mam jeszcze w zakupionych zwykłych doniczkach, teraz muszę je poprzesadzać.


 Na szczęście znalazłam trochę czasu na szycie, z wężowej ekoskórki powstała dość spora kopertówka, usztywniona na zatrzask, dobrze sprawdza się do różnych dokumentów w formacie A4, do tego pasuje mała zgrabna kosmetyczka na zamek ...




Wakacje w tym roku z nowym aparatem, w poszukiwaniu cudów przyrody... to również świetna i wciągająca zabawa, polecam...



...czerwiec to dla mnie czas na truskawki, w mojej wersji polecam TU, w tym roku nie było czasu, ale czereśnie muszą znaleźć miejsce w mojej spiżarni, nalewka, dżem...



 Pozdrawiam Wszystkich i ruszam do twórczej pracy przeplatanej wakacyjnym leniuchowaniem...

wtorek, 21 maja 2013

Strukturalnie...


W ciepełku majowego weekendu przygnało mnie w bardzo ciekawe miejsce, urzekły mnie ogromne konstrukcje; piękne, proste a zarazem czysto techniczne rozwiązania...moje skojarzenia to zielone ukwiały, które najlepiej sprawdziłyby się na bluzce, zatem zazieleniło się ale nie na łące ani nie w parku ... no właśnie, skąd pochodzą te zdjęcia?...macie ochotę na zagadkę?...piszcie jestem ciekawa waszych odpowiedzi... 


... zakichana i można by rzec zasmarkana, bo tak już jest z alergikiem w maju... nie można było sobie odmówić wizyty, w najbardziej zielonym miejscu, mnóstwo gatunków, które z miłą chęcią widziałabym w swoim ogródku, niestety jest tam ciemno przez ogromny kasztanowiec, który chroni przed słońcem...no i ma to swoje skutki - nie wszystko chce rosnąć w cieniu...a taki śliczniutki kawałek suchego drewna też znalazłby swoje miejsce... jako piękny stolik na kawusię... co wy na to?




...wybuchło wszystko milionem kwiatów, do wyboru i koloru, nie wiadomo co piękniejsze?... dla mnie tego roku poszukiwane będą hortensje...wszelkiej maści, kwiatki są cudne bez względu na rozmiar i kolor... i w moich warunkach cienistego ogrodu też się przydadzą...co wiecie o hortensjach, które nadają się do cienia? Będę wdzięczna za wasze doświadczenia z hortensjami!



Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny:)

czwartek, 2 maja 2013

Majowa odsłona....


... czy to już maj?... na razie deszczowo, ale aż przyjemnie popatrzeć jak wszystko się zazieleniło...mimo chlapy, jak okiem sięgnąć wszyscy moi sąsiedzi zabrali się za porządki na balkonach, sadzą kwiaty, porządkują swoje rabaty, chyba najwyższy czas się tym zarazić ... chociaż jak zwykle jest mi trudno się oderwać od maszyny... zawsze jest coś nowego do sprucia, zszycia itp... po pewnych perypetiach sprzętowych ( laptop zastrajkował, aparat foto też zajęczał) czas na pokaz ukończonych realizacji krawieckich, a więc w majowej odsłonie na pierwszy rzut idzie sukienka... wzór z papavero. Sukienka idealna na majowy słoneczny spacer, przyznam że nie jest to pierwsza sukienka, którą udało mi się samodzielnie uszyć, na inne realizacje zapraszam tu i tutaj, ale tą udało mi się uszyć bez większych wpadek i trudności, zatem kto może zachęcam do spróbowania...





...materiał nie wymagał podszewki, pewnym wyzwaniem były zaszewki z przodu i obłożenia, jak je uszyć znalazłam tu .... Sukienka pięknie się układa i pasuje do czarnego żakietu, który od dawna mi "zawrócił w głowie", (projekt również z papavero) ...
Prace nad żakietem w stylu "szwedzkim", trwały nieco dłużej... najpierw krojenie, zszywanie poszczególnych elementów, ale to nie było tak trudne, jak szycie kołnierza... nieco się w tym pogubiłam i prace zaczęły się wydłużać, dużą pomocą okazała się wyczerpująca lekcja, bardzo utalentowanej moniki, dzięki której kołnierz to już nie taki straszny diabeł krawiecki. Zachciało mi się również podszewki, bo materiał był zbyt cienki, pomimo podklejeń... i o dziwo poszło jak po maśle, wyzwaniem były...niby proste do zrobienia... dziurki, niestety miałam chyba ciężki dzień i efekt nie jest taki jakbym chciała, no cóż w końcu to pierwszy żakiet, przy następnym poświęcę więcej czasu na krojenie, zapewne...





...


Dress -HAND MADE// Jacket -HAND MADE//
...

Jak zwykle jestem ciekawa waszych opinii, za które z góry dziękuję i pozdrawiam!
...As always, I'm curious of your opinion, for which thank you in advance and best regards!.



sobota, 30 marca 2013

Alleluja!!!





Życzę Wszystkim  Zdrowych, Radosnych
 Świąt Wielkanocnych,
odpoczynku i wspaniałej świątecznej atmosfery!



sobota, 9 marca 2013

Przed wiosną...przed świętami...




Zapewniam, że nadchodzi wiosna... sąsiadujące ze mną urocze szpaki, krzątają się i już śpiewają radośnie, tu można posłuchać ich koncertów, śpiewają pięknie i bardzo wiosennie...nawiasem mówiąc nie wiedziałam, że mają talent do naśladowania i wplatania zasłyszanych dźwięków i głosów innych ptaków. Ja szczerze pisząc, też zaczynam małe porządki na balkonie...marzą mi się małe drewniane karmniki... ale raczej do ozdoby... jeśli macie namiary, gdzie można kupić takie małe cudeńka, dajcie znać!!!
Oczywiście prace przedświąteczne też się już rozpoczęły, pisanki w tym roku w bieli, napuszone, do zawieszenia, cudnie wyglądają... w planie są do zrobienia oczywiście tradycyjne pisanki,malowane farbą akrylową, ale te wykonuję wyłącznie dla siebie i to w wielką sobotę i wrzucam do koszyczka...


... do zrobienia takiej pisanki ...potrzebujemy styropianowe jajko, dwa dziurkacze (wzory na fotce), biały papier i  klej introligatorski... wycinamy dziurkaczem większy wzór kwiatka, zaginamy płatki i wklejamy do środka mniejszy kwiatek, następnie wklejamy tak przygotowane kwiatki na jajko... na jedną pisankę potrzebujemy około garści podwójnych kwiatków, nieco pracochłonne ale warto bo efekt jest wyjątkowy....



... tradycyjna metoda na pisanki to na przykład- wydrapywanie. Najpierw farbujemy całe jajko np. poprzez ugotowanie (całych jaj, nie wydmuszek) w wywarze z łupin cebuli lub obierek z buraków, a następnie igłą wydrapywanie w nich różnych wzorków. Możemy też przed ugotowaniem w tych wywarach pomalować je woskiem świecy. Te miejsca się nie zabarwią i będą po ugotowaniu wyglądały jak wzorki... 
Zachęcam do wykonania pisanek z papieru i pochwalcie się swoimi efektami...



...a może wiosenna wersja ?


...na pomysły świąteczne zapraszam tu i tutaj...

Pozdrawiam serdecznie! Zapraszam do komentowania! 



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...