niedziela, 4 listopada 2012

W pogodni za czasem... i ...co na stół?



...Dziękuję Wszystkim odwiedzającym za komentarze... sporo czasu mnie tutaj nie było, za co przepraszam... jestem niespokojną duszą, ciągle coś nowego przykuwa moją uwagę, stąd wiele nowych zadań, które stanęły przede mną w tym minionym czasie. 

Dziękuję za mile słowa i zapytania, czy wrócę do blogowania?... wiele się wydarzyło u mnie, od kiedy zaczęłam prowadzić bloga, poznałam wielu z Was, wspaniałych i twórczych na różny sposób ludzi, dzięki tym naszym wspólnym blogowym spotkaniom nie sposób zrezygnować z tej wspanialej przygody, kiedy możemy się podzielić tym co nas inspiruje, interesuje i dzielić się tą radością z innymi.
Zatem, co nowego w moim papierowo-tkaninowym świecie...?
oj wiele się dzieje... ale najtrudniejsze dla mnie jet to, że choruję na chroniczny brak czasu... wszystkie prace zaczęte i z bólem serca kończę dzień, nie mogąc usiąść do mojej maszyny, a tu dwie nowe torby czekają na wykończenie, mam nadzieję, że doczekają się finału... sukienka i żakiet wiszą w połowie uszyte... wolę nie wymieniać, bo aż serce ściska, no cóż zostaje mi czekać cierpliwie na przypływ czasu...

Co mogę pokazać nowego? co musiało powstać, to na pewno  w temacie ślubnym...
kartka z wykorzystaniem pięknych kart sprzed dwóch lat z ilowescrap, kwiatki ozdobione perełkami, miało być delikatnie więc jest, dodatek to poduszka na obrączki z motywem białych kwiatków i perełek do pary...  


Temat przewodni moich ostatnich pomysłów -to co na stół?...
...stół na co dzień,  powiedzmy roboczy, nawet kiedy podajemy herbatkę lub kawusię, powinien być zabezpieczony podkładką... musi nie musi... ale piękniej wygląda...
ulubiony motyw, to "cafe,cafe", z falbankami prezentują się ślicznie... co Wy na to?...


... podkładki już mamy... czas teraz na odświętny stół, ozdabiamy go dodatkami, nakryciem, serwetkami i dekoracjami... moja propozycja to serwetki na sztućce, na więcej zdjęć z tym motywem zapraszam tu...


Nie da się ukryć, że już powoli zaczynają się przygotowania do nadchodzących świąt, oczywiście jest grubo za wcześnie, ale w związku z moim brakiem czasu, odchylam rąbka tajemnicy, co już w tym temacie jest w przygotowaniu... lniano-bawełniane serwetki na świąteczny stół są zawsze potrzebne, praktyczne są te z papieru, ale na wyjątkowe okazje ja zawsze preferuję z tkaniny...



Na koniec, ciekawostka fotograficzna... spacerując... upolowane... Czy wiecie z jakich miast pochodzą te dwa rzygacze?...



Pozdrawiam Wszystkich serdecznie, zapraszam do komentowania, mam nadzieję, że nadal  będziecie tu zaglądać, a ja ze swej strony obiecuję być tutaj częściej:):):):)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...