piątek, 24 lutego 2012

Czas na bransoletki...

Dawno mnie tu nie było, ale przyszedł czas na choróbska, które mnie nieco osłabiły i szyciowe plany musiały znów poczekać... nieco się martwię bo lista niezrealizowanych cudeniek stale się rozszerza...
Cóż zrobić, kiedy jest się związanym ze swoim łóżkiem dłużej niż 8 godzin... można czytać, szydełkować, oglądać filmy albo ... no właśnie powstało w gorączce tyle pomysłów w mojej głowie, że strach pomyśleć...
...zatem udało mi się  liznąć temat biżuteryjny... muszę się przecież jakoś porozpieszczać... więc na talerzu mamy makramę, kilka zrealizowanych pomysłów już pokazywałam, a chętnych odsyłam TU
...makrama wciąga, więc powstało kilka całkiem zgrabnych plecionych bransoletek...




...niezła zabawa z tą makramą, teraz podjęłam"walkę" z nieco trudniejszym tematem z węzłami żeberkowymi, zobaczymy co z tego wyjdzie...
...poszalałam również w temacie naszyjników a raczej koralików, ale jak zwykle brakuje mi odpowiednich elementów i zazwyczaj zamawiam koraliki, które później okazują się nieco za małe... ale nie można mieć wszystkiego... najwięcej zabawy było przy sklejaniu sznureczków z rzemyków, oczywiście na tzw."kropelkę" tyle że przy tak wielu rzemykach i tak palce mi się posklejały... ale co tam... najbardziej podoba mi się naszyjnik z wielkimi kulami, nieco ciężki ale za to bardzo ładnie prezentuje się na sweterkach, które jeszcze jakiś czas trzeba będzie ponosić...


... no i na koniec, coś na co polowałam od dłuższego czasu... istne cudeńko... wierzcie mi, piękniejsze niż na zdjęciu... turkusowe i szmaragdowe bransoletki w stylu Pandora.... właśnie takie sobie wymarzyłam i kiedy udało mi się zdobyć wszystkie elemetny, powstały i są... od razu wyzdrowiałam.... takie to lekarstwo...



... cieszą oko i poprawiają mi humor, na dodatek można zmieniać kolejność elementów, dokładać nowe... lubię takie "wynalazki"... z niecierpliwością czekam na Wasze opinie i komentarze... pozdrawiam:)

czwartek, 2 lutego 2012

Kwiatowe śnieżynki...


Zima można by rzec ściska... i tak przecież w lutym musi być...  tylko śniegu brak....
biały, skrzypiący pod butem ma swój urok... zwłaszcza w lesie, parku...
więc z braku białego puchu...kilka fotek z białymi kwiatowymi śnieżkami... szydełkowe, filcowe, szyte... wszystkie bielutkie nadają odpowiedni klimat w ten czasu...





... może za dużo bieli, więc trochę kolorku też trzeba.. szyte kwiatki, które już pokazywałam jak zrobić, można zobaczyć  tu... zresztą kwiatki uwielbiam tworzyć, są świetnym dodatkiem do torebek, bluzki, sukienki czy broszki... niebieskie są zrobione z wstążki...



...jak zrobić kwiatka z wstążki?... krótki i prosty kursik obrazkowy poniżej...
potrzebujemy jedynie wstążkę  z usztywnionym brzegiem...na jednym z końców wstążki zawiązujemy węzełek, delikatnie wyciągamy z drugiej strony drucik ( który usztywnia brzeg wstążki), tak aby wstążeczka zmarszczyła się... następnie trzymamy kwiatek za węzełek i delikatnie owijamy zmarszczoną wstążeczkę wokół niego... formujemy kształt kwiatka... można dodać do końcówki drut florystyczny i kwiatek będzie mieć łodyżkę...
im szersza wstążka efekt będzie lepszy i kwiatek większy...






Pozdrawiam serdecznie i zapraszam Wszystkich do pozostawiania komentarzy...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...