niedziela, 13 listopada 2011

Kaligrafia i pierwszy rok prowadzenia bloga


Dziękuję wszystkim za udział w rocznicowym candy i wszystkie komentarze. Cieszę się, że podobają się Wam moje torby, chyba najwięcej ich uszyłam, a kwiatowe okazały się najatrakcyjniejsze... jak już wiecie, lubię eksperymentować... stąd pomysł na krawaty, które jak widzę znalazły swoich wielbicieli, wyniki cadny za chwileczkę... a teraz słów kilka o mojej następnej "miłości" jaką jest kaligrafia, którą odkryłam już ładnych parę lat temu... nie zawsze starcza mi na nią czasu... jest wymagająca ale niesamowicie wciągająca...ja zawsze szukam przeznaczenia dla danej pracy, nad którą mam już okazję "przysiąść" ...czyli jestem dość praktyczna... tak mi się zdaje... stąd pomysł na ręcznie wykonane kartki imieninowe, oczywiście z kwiatami czy motywami z przyrody... rysunek nie jest moją mocną stroną ale stale nad tym pracuję i małymi krokami do celu... zaś samo pisanie o wiele bardziej mnie wciąga, uwielbiam pisać uniacjałą czy karoliną... chociaż najbardziej podoba mi się pismo niderlandzkie ...


... oprócz szycia, szydełkowania... itp... jest i kaligrafia i gotowanie... sporo przepisów mam uzbieranych przez lata młodości, niektóre przekazane od babci, mamy ...na więcej rozważań w tym temacie kulinarnym zapraszam tu... czas było zatem zrobić porządek w zbiorach z przepisami... zdecydowana część jest zgromadzona w dużym segregatorze a na wybrane czeka już nowy przepiśnik, czyli album na tzw. hity kulinarne... w chwilach wolnych, przysiadam i staram się przepisywać owe hity, najczęściej minuskułą karolińską, ale i innymi stylami też... dla mnie jest to najlepsza okazja do ćwiecznia się w ręcznym pisaniu...



...pozostając w temacie kulinarnym, muszę Wam jeszcze pokazać najnowszy fartuch, który tak się spodobał, że w ostatniej chwili zdążyłam zrobić zdjęcia,  na szczęście starczyło mi jeszcze materiału na następny... mam nadzieję, że się Wam spodoba...





... zatem rok istnienia w sieci już za mną... dziękuję Wszystkim moim obserwatorom i odwiedzających moją stonkę, w szczególności dziękuję za komentarze... zawsze wszystkie czytam i już nie raz skorzystałam z cennych wskazówek i uwag... z perspektywy minionego roku, wiele się działo, zaczynałam nieśmiało od scrapbookingu, póżniej nauczyłam się szyć i pokochałam to na maksa; rozwinęłam skrzydła w dziedzinie kulinarej ( chociaż nigdy nie dogonię w gotowaniu mojego męża); poznałam wiele nowych i ciekawych technik, które mam nadzieję dalej odkrywać i dzielić się tym z Wami, nie boję się eksperymentować i postaram się jeszcze Was czymś zaskoczyć... na zakończenie małe podsumowanie minionego rok, na więcej zapraszam do archiwum ...



pozdrawiam serdecznie i zapraszam do komentowania:)...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...