czwartek, 29 września 2011

Ślubne inspiracje...


Dziękuję serdecznie za sympatyczne komentarze i pozdrawiam Wszystkich tu odwiedzających!!!!
...Dziś w temacie ślubnym, chyba dla każdego bardzo przyjemnym... lubię wykonywać na tę okazję kartki, zawsze są ozdobione kwiatkami, które wykonuję ze wstążek, perełek... przyszywane, doczepiane... bardzo przyjemna i odstresowująca praca...dla chętnych,  tu  a nawet i tutaj, kilka wcześniejszych propozycji...
Kto mnie już trochę zna, wie że chyba najwięcej spod mojej ręki wyszły różne torby, ale jeszcze torby wizytowej np. na ślub nie było, zatem propozycja...




...no może nie torba a torebusia, zgrabnie trzyma się w ręce, miał być łańcuszek, ale ja wolę takie maleństwa trzymać w dłoni... marszczenie jest nieco za grube ale i tak mi się podoba... a jak Wam?... zawsze z przyjemnością czytam Wasze komentarze....

Kartka ślubna w kwiatowych klimatach, niestety mam ostatnio braki czasu, więc kartka jest skromna ale Państwo Młodzi byli zadowoleni i to chyba najważniejsze... a przy  następnym temacie ślubnym obiecuję kurs na kwiatki ze wstążek... jeśli oczywiście chcecie...


... karteczki to przyjemne wyzwanie, a moje następne tematy nad którymi pracuję są nieco zaskakujące, więc wkrótce uchylę rąbka tajemnicy...  tymczasem pozostając w klimacie jesiennym, wybrałam się na grzyby... ale tego na zdjęciu nie polecam jeść...
a szkoda bo ten trujak jest śliczny...




...pozdrawiam jesiennie...

sobota, 17 września 2011

Dziś w temacie kulinarnym...


Kulinarny temat to wciąż otwarta książka... osobiście lubię coś pitrasić, eksperymentować, nie zawsze mi wychodzi, chociaż po latach codziennego gotowania myślę, że jakieś umiejętności posiadam, bo wszystko zjadają ze smakiem moje łakomczuchy ...ale i tak lepszy w te klocki jest mój mąż, no cóż ponoć mężczyźni są naj...   ( napiszę jednak... ) ...dobrymi kucharzami ( nie chcę przecież nikogo urazić)...
Lubię buszować po blogach kulinarnych, zwłaszcza w poszukiwaniu ciekawych przepisów, ale muszę tu wspomnięć mój ulubiony blog smaki i aromaty, od Kass nauczyłam się kilku ciekawych dań, dosyć często piekę ciasteczka Kugless, wg podanego przez nią przepisu... zazwyczaj znikają już po wyciągnięciu z blachy... przy okazji pozdrawiam...
Pamiętam, że moje pierwsze zmagania w domowej kuchni, zawdzięczam "Poradnikowi domowemu" , którego niegdyś namiętnie kupowałam dla ciekawych przepisów ... oczywiście muszę wspomnieć Makłowicza, dzięki któremu nauczyłam się gotować pachnący rosół, wołowinę w piwie, polecam ... przepisy na jego stronie, a u mnie na koniec posta fotki kulinarne...
Cóż o przepisach można by długo ... ale do przyjemnego krzątania się w kuchni niezbędny jest odpowiedni uniform, aby się nie "wypaćkać"... oto moje pierwsze propozycje ...




Moja mama zamówiła mały, skromny fartuszek, wiązany w pasie, a ja wolę fartuch uniwersalny i nieco większego formatu... fartuch to gatunek prosty w szyciu i zarazem bardzo praktyczny...



Na deser polecam przepis na śliwkówkę...nie sugerujcie się nazwą ... bowiem chodzi o ciasto, które zawsze wychodzi...

2 szklanki mąki
pół kostki margaryny
szklanka cukru
4 jaja
czubata łyżeczka proszku do pieczenia
1kg węgierek

Margarynę roztopić i wystudzić, kiedy będzie jeszcze letnia wsypać cukier i miksować, do rozpuszczenia cukru;następnie wsypać mąkę wymieszaną z proszkiem, jaja, starannie wymieszać łyżką. Wlać do formy wysmarowanej masłem  i obsypanej bułą tartą; na wierzch śliwki. Pieczemy ok. 45 min. w nagrzanym piekarniku 180-190 stopni. Można posypać cukrem pudrem.
Palce lizać... smacznego ...


Pozdrawiam serdecznie Wszystkich i zapraszam do komentowania....

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...