sobota, 27 sierpnia 2011

Nowa torba na nowy rok... szkolny...

Zadając sobie pytanie... Jakich rzeczy najwięcej uszyłam w ostatnim czasie? ... śmiało rzec mogę, iż są to torby, torebki i torebusie... no bo wiadomo... to do nowej sukienki, albo płaszczyka... Moja pierwsza torebka, można zerknąć tutaj, już uległa pewnym modyfikacjom i niczym nie przypomina pierwotnego kształtu. Cudna biała torebusia, która dzięki Wam znalazła swoje przeznaczenie, ciągle "chodzi mi po głowie" i napewno ten wzór jeszcze powtórzę. Największym hitem okazały się zwykłe torby na zakupki, z ozdobnymi kieszonkami, z hortensją, pari-pari  i cieszę się, że bardzo się podobały.



 Zresztą do moich ulubionych toreb, na letnie zakupki co dzień zabieram torbę z motywem "żółty rower", niby nieduża a bardzo praktyczna, usztywniłam nieco dno plastikową podkładką z ikea i leży całkiem nieźle...




... nowy nabytek, szyty jeszcze podczas deszczowych dni sierpniowych, to torba na jesień, z klapą z przodu...kiedyś dawno temu.... miałam taką torbę z czarnej skórki, noszoną całymi latami, później się nieco zniszczyła i poszła do lamusa... stąd chyba sentyment za takim wzorem... ozdobiłam oczywiście jednym z moich ulubionych motywów... i jest kieszonka, a wewnątrz oprócz niezbędnej kieszonki, zapinana na kółeczko kosmetyczka, na różności. Teraz tylko przewiesić torbę  przez ramię i w drogę...


... szycie nowej torby, okazało się dosyć dużym wyzwaniem, z pozoru wygląda na prosty wzór... przeszyłam boki na całej długości, aby ją nieco bardziej usztywnić, ale mam wrażenie że można to zrobić inaczej... zresztą zawsze tak mam, że po uszycia mam nowy pomysł... oczywiście cieszę się z efektu końcowego...


jak się Wam podob nowy fason ? ...miło mi będzie czytać wasze komentarze....
 pozdrawiam serdecznie:)

niedziela, 21 sierpnia 2011

Wspomnienia z wakacji i czas do pracy...

... Już wakacje za mną... jakie były?... jak zwykle beztroskie, mimo deszczu ciepłe i pełne wrażeń... nad morzem jest jak zwykle kapryśne ale udało mi się i w tym roku wycisnąć dla siebie odrobinę wytchnienia i wyciszenia; odkryłam nowe, pełne pozytywnej energii miejsca ... mam głowę pełną pomysłów i nowych planów... a przy okazji bardzo dziękuję Wszystkim za miłe komentarze i życzenia udanego wypoczynku... i myślę, że wakacje się udały ...zatem fotka wakacyjna...




...w szczególności polecam wszystkim cudne miejsce na weekendowy wypad do  Parku Dinozaurów JuraPark , (otwarty w tamtym roku i może jeszcze nie wszystkim znany) świetnie przemyślany teren 40h, gdzie można wybrać się na wycieczkę w czasie, zobaczyć ok. 250 modeli 1:1 profesjonalnie wykonanych modeli dinozaurów, super przemyślany edukacyjny plac zabaw i rozrywki dla dzieci... ale i dorośli próbowali sił na niektórych sprzętach... to nie koniec atrakcji... jest miejsce do plażowania i pływania, można obejrzeć pawilon paleontologiczny i wykopaliska a na koniec zafundować sobie kino emocji - cinema 5D .... myślę, że przygotowałam niezłą reklamę ... ale byłam i wszystkim polecam...


Na moje wakacyjne leniuchowanie, przygotowałam sobie, jak się okazało kilka bardzo przydatnych rzeczy: był kapelusz przeciwsłoneczny dzięki któremu miło było na plaży a  torba plażowa i kosmetyczka okazały się bardzo praktyczne...



   Czas płynie nieubłaganie... był czas na odpoczynek zatem teraz czas do pracy...
zapewne na początek przyda się plan zajęć czy lekcji... ozdobny? ...czemu nie...


pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...