wtorek, 26 kwietnia 2011

Motywy kwiatowe - chrzest, komunia, ślub...

Zazieleniło się, zakwitło, pięknie jest...
cudnych kwiatów wkoło, magnolie już zakwitły, bzy pachną...
taki "kwiatowy wysyp" to zawsze był dopiero w maju...
wszystko galopuje i natura też się spieszy...i już chyba trzeba się do tego przyzwyczaić.
W tym wiosennym, świątecznym czasie jest sporo okazji aby nacieszyć się kwiatami...
chrzty, komunie, śluby ...

Zatem zdradzę moje ostatnie dokonania w tym temacie.
Jakiś czas temu przygotowałam kartkę na chrzest dla uroczej pimposhki,
która nie tylko dzierga śliczności ...

Motyw przewodni kartki to oczywiście kwiaty...



kwiatki, perełki, kokardki, przeszycia maszynowe... wszystkie elementy sprawiły, że kartka jest bardzo delikatna, oprawiona na koniec w pudełeczko... praca nad kartką sprawiła mi ogromną przyjemność i mam już kolejne pomysły na następną...



Kartki przestrzenne są bardzo pracochłonne ale właśnie takie lubię najbardziej, inne propozycje kartek można zobaczyć tutaj albo tu ...


Pozostając w temacie kwiatów i okazji na ich wykorzystanie... kwiatki wykonane z grubej wstążki do wszycia na torbę ( tutaj więcej zdjęć), woreczek, na opaskę do włosów... kwiatki z organzy czy  wykorzystując delikatne wstążki...




Zatem mamy chrzty, komunie... i śluby  ...
tu również możliwości na kwiatowe szaleństwa jest wiele...
moja ślubna propozycja ...to poduszeczka na obrączki dla nowożeńców... nieco inna niż ta, którą pokazywałam ostatnio w zestawie ślubnym , niektóre śluby obfitują w barwne kolory... a tutaj opcja - niebieski, błękit, szarość, biel...  pięknie się prezentuje jako jeden z wielu niebieskich dodatków ...




Pozdrawiam wiosennie... i zapraszam do komentowania...

sobota, 23 kwietnia 2011

Wesołego Alleluja!!!


Wszystkim Wam życzę

Zdrowych i Spokojnych
Świąt Wielkanocnych...
Radosnego wiosennego nastroju,
Serdecznych spotkań w gronie rodzinnym
i wśród przyjaciół...

Wesołego Alleluja!!!




dekoracje w tym roku w wyjątkowym kolorze...jak już wcześniej pisałam, odkryłam pistację i pomysły same się pojawiły... pisanki w stokrotki zawisły na świątecznym stroiku... efekt jest niesamowity... ale w koszyczku wolę tradycyjne pisanki i  kraszanki...




na stole dekoracja też w tych kolorkach, ale już stonowane klimaty, udało mi się w ostatniej chwili przygotować serwetki na sztućce... zawsze takie chciałam mieć...





Pozdrawiam serdecznie !!!
Wesołego Alleluja!!!



czwartek, 14 kwietnia 2011

Torebkowe szaleństwa - część 2


Już na dobre pochowałam zimowe płaszczyki... chociaż kurtka zimowa
wciąż wisi, bo niestety wieje, leje i jeszcze jest zimno...
skoro wiosenny płaszczyk to i czas na zmianę torby...
powstały już jakiś czas temu, ale tak to już ze mną jest...
zawsze kilka projektów robię równocześnie...
tak powstawały torby ...od pomysłu do realizacji bardzo się zmieniło i to chyba dobrze...bo przecież lubię jak początek różni się od końca...
... zatem pomysł zaczął się od pistacji, a raczej od pistacjowego materiału,
który od razu mi się spodobał i zagościł u mnie w domu na dobre...
pięknie się komponuje nie tylko z bielą ale z różnymi odcieniami brązu, beżu...
i jak się okazało jest to w tym sezonie modny kolorek...



czas zatem na torby, biała pikowana, na zamek, w środku oczywiście soczysty pistacjowy kolorek... mieszczą się w niej spore ilości książek i teczek A4...



torbę nr 2  ozdobiłam beżowymi kółeczkami, na zameczek i oczywiście pistacje w środku...pomysłów na "pierwszą stronę" miałam tysiąc...łącznie z toną pistacjowych kwiatków, które zadomowiły się poniżej... ale ostatecznie beżowe kółeczka wygrały
w rankingu dobrych pomysłów... a moimi doradcami są oczywiśćie trzej mężczyźni w domu...



na koniec mała zgrabna torebusia, na długim pasku... tym razem pobawiłam się nitami...
i jak się okazało nitów w sklepach dostatek, ale jest problem z ich montowaniem...
każdy nit ma swoją ulubioną "nitownicę"... w każdym razie udało się zanitować i
małe conieco można schować w pistacjowej torebce...



Mam nadzieję, że torby przypadną Wam do gustu... która Wam się najbardziej podoba?
Komentujcie Kochani ... pozdrawiam serdecznie...


...

czwartek, 7 kwietnia 2011

Baranek wielkanocny...

Przygotowania przedświąteczne czas zacząć... 
Duchowe są najważniejsze ale i o drobnych elementach też już muszę  pomyśleć...
pisanki inne niż dotychczas... wyklejane decoupage... filcowane na mokro...
nigdy tego u mnie nie było ... a w koszyczku konkurencja dla baranka cukrowego
baranek zrobiony na szydełku według przepisu wiki45a... ja oczywiście musiałam
zrobić swoje modyfikacje i mój baranek siedzi na razie wśród kwiatków,
które zrobić możecie według przepisu, który już jakiś czas temu pokazywałam
znajdziecie go TUTAJ...



...

 


Liturgicznym symbolem Wielkanocy jest baranek z czerwoną chorągwią, symbol męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa oraz Eucharystii. Mój baranek wielkanocny w przygotowaniu, tylko brakuje mu najważniejszego elementu... ale mam jeszcze czas...
za to serwetka ozdobna na stół już jest...






szydełkowanie wciągą na maxa... dorobiłam jeszcze kilka kwiatuszków do ozdobienia
na razie małej saszetki na klucze... a w koszyczku powstają białe na zamówienie, ma
być ich 30... kiedy ja to zrobię?... kwiatki świetnie szydełkuje się wieczorkiem ale
niestety jest to czasochłonne zajęcie... co powstanie? ... niedługo pokażę...


Dziękuję za komentarze,
pozdrawiam Was serdecznie
 i życzę miłych przygotowań do świąt...



...

piątek, 1 kwietnia 2011

Z historii albumów ... i wielkie podziękowania...

... i wszystko zaczęło się kiedy na wybetonowaną promenadę spadł aparat
fotograficzny, tylko lekko się potrzaskał, ale niestety niebawem odmówił
posłuszeństwa... zapewne zastanawiacie się o czym piszę ?...

...o mojej historii powstania pierwszych robionych przeze mnie albumów...

czas szybko ucieka... taka jego natura... a piękne i wyjątkowe chwile
chcemy mieć nie tylko w pamięci... więc aparat w dłoń i możliwości
jest wiele... ale kiedy tego mi zabrakło ... wpadłam na pomysł -albumów
wykonanych ręcznie, oczywiście do wklejania zdjęć, ale nie tylko...

... a możliwości jest znacznie więcej niż sobie na początku wyobrażałam...
 stąd moje pierwsze spotkanie z scrapbookingiem, scrapem ... itp.
...oczywiście moje pierwsze albumy dalekie były od typowych cudeniek scrapowych,
nie posiadałam wówczas wielu bardzo wciągających narzędzi i dodatków...
ale jak się okazało często zamiast specjalistycznego sprzętu wykorzystywałam proste
narzędzia i efekt też był niezły... istota tkwi w dokładności  i pomyśle...
oczywiście to moje doświadczenia...

pierwszego albumu...niestety nie pokażę... z racji braku wówczas aparatu...
a większość albumów  powstało na różne rocznice, pamiątki...



... blue romantik...



...dla pewnego przystojniaka...



...na wyjątkową "osiemnastkę"...

... zawsze jednak barakowało mi jednego ważnego sprzęciku... bindownicy,
co już miałam sobie sprezentować to kupiłam co innego, np. maszynę do szycia;
którą uwielbiam!!!...i powtarzam " dzień bez szycia to dzień stracony"... he, he...

... wracając do albumów, dla siebie zrobiłam tylko jeden - jest tu i uwielbiam go...
...
Dziękuję z całego serca!!!
Katrin, Iwonce, Meguni oraz anonimowej Ani i jeszcze jednej
anonimowej osóbce za udział w Candy - pomoc dla Japonii






Random,  wylosował nr 2...
( ale jak się okazuje tutaj tego nie widać... nie wiem jak
sobie z tym poradzić... czy też macie takie kłopoty z "Randomkiem"?)
pod nr 2 , kryje się ( wg. kolejności wpisów)
Iwonka ( Kokotek),
którą proszę o kontakt w tej sprawie i gratuluję!

...

Kochani!!!! zwykłe -dziękuję ode mnie tu nie wystarczy-
szukając japońskiego podziękowania- okazało się, że jest ich
wiele i różnią się od okoliczności itp...

japońskie - dziękuję - znane większości to
Arigatou [Arigatoo]

zwrot, którym dziękuję się najczęściej za konkretne działanie czy zachowanie,
za całokształt, za opiekę i pomoc, czyli  "Dziękuję za wszystko"

Iroiro arigatou gozaimashita [iroiro arigatoo godzajmaśta]

i wreszcie zwrot grzecznościowy używany wobec kogoś kto
pomaga nam w trudnej sytuacji- czyli tak Japończycy wyrażają
swoją wdzięczność za pomoc " Dziękuję, że mi pomogłeś"

Tasukarimasu [taskarimas]

i nie są to wszystkie formy, do źródła odsyłam tutaj
...

 

Zatem na koniec gorąco pozdrawiam i dołączam muzyczne podziękowanie dla Was 
w wykonaniu samego Johna Lennona w zaciszu domowym... zerknijcie tu
John Lennon - Dear Yoko (Home Demo 1980)

...

i jak tu nie spróbować gry na gitarze... która już jest na liście do realizacji...

Dziękuję Wszystkim za odwiedziny,
pozostawione komentarze,
pozdrawiam serdecznie!!!!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...